Niskie poczucie własnej wartości? 3 sposoby jak je błyskawicznie podnieść.



Niskie poczucie własnej wartości? 3 sposoby jak je błyskawicznie podnieść.



Czym jest poczucie własnej wartości? Dlaczego tak wielu z nas ma niskie poczucie własnej wartości? Czyż jest to choroba XXI wieku?


Marisa Peer pięknie powiedziała, że "wszyscy się rodzimy pewni siebie. Wszystkie niemowlęta oraz małe dzieci mają wysokie poczucie własnej wartości." Rodzimy się z głębokim przekonaniem, że ktoś zaspokoi wszystkie nasze pragnienia.


No bo jak mogłoby być inaczej, jak nie okazać bezwarunkowej miłości takiej małej, cudownej, bezbronnej istocie? Niestety w większości przypadków, nasi opiekunowie, nauczyciele, osoby bliskie, społeczeństwo nie potrafili nam tego zagwarantować, na dodatek nie pokazali nam, że to my sami jesteśmy w stanie je zaspokoić. Przyczyną tego jest fakt, że w późniejszym życiu szukamy innych, żeby to za nas zrobili. Księcia z bajki na białym rumaku, który ma wypełnić tą dziurę, idealnej pracy, która zaspokoi nasze ego, decydujemy się na dzieci, bo tak bardzo pragniemy miłości i jesteśmy przekonani, że te małe istoty ją nam w końcu dadzą, że wypełnią wewnętrzną pustkę. Co więcej, nie jesteśmy w stanie przyjąć krytyki i mamy w sobie strach przed odrzuceniem.


W przeciwieństwie, nowonarodzone niemowlęta nie przyjmują krytyki, Dzieci nie żyją w strachu przed odrzuceniem, wręcz przeciwnie każdego dnia pokazują swoją niezłomną wiarę w siebie. Najprostszym przykładem na to jest moment kiedy uczą się chodzić. Robią to bez obaw, leków przed upadkiem, Nie przejmują się gdy upadają, podnoszą się i próbują dalej, aż do skutku, bo wierzą w siebie. Mama czy tata nie mówią do dziecka: "o patrz, niezdara, co za słabiak, nie umie chodzić" lecz dopingują mu. Dziecko również komunikuje swoim opiekunom: "zobacz jaki jestem świetny, silny i sprytny, patrz już idę. Jeden krok, drugi, patrz na mnie. Jestem rewelacyjny, potrafię chodzić". Dziecko się urodziło z wysokim poczuciem własnej wartości i to otoczenie je zniszczyło...


Z biegiem czasu stają się bojaźliwe, poprzez doświadczenia tracą powoli swoją wiarę w siebie. Nie akceptują odrzucenia, pojawia się strach, pochwały i komplementy sprawiają, że czują się niezręcznie. Rodzi się myśl, że może wcale "nie jestem taki super, silny, świetny/ świetna jak myślałem..."


Doświadczenia z przeszłości kształtują nasze wierzenia, które zostają zakodowane w podświadomości, oraz negatywne myśli a tym samym sprawiają, że nasze poczucie własnej wartości maleje.


Jak wspomniałam urodziliśmy się z niesamowicie wysokim poczuciem własnej wartości, w przeszłości posiadaliśmy niezłomną wiarę w siebie i choć teraz, w tym momencie nie czujesz tego, zapewniam Cię że znowu będziesz pewny/pewna siebie.


Przez małą modyfikację swojego sposobu myślenia, jesteśmy w stanie ponownie być tymi pewnymi siebie dziećmi i sprawić aby otworzył się przed nami świat pełen nowych możliwości, miłości, sukcesów, szczęścia, obfitości oraz samoakceptacji.


Wiem, że jesteś w stanie tego dokonać, bo ja też przez to przeszłam i jedna mała zmiana zmieniła moje życie i sprawia, że jest lepsze każdego dnia.


Pozwól, że opowiem Ci trochę o sobie. Odkąd pamiętam zawsze cierpiałam z powodu miłości. Miałam wrażenie, że zawsze wybierali tą druga a nie mnie. Już odkąd skończyłam 5 lat i po raz pierwszy w życiu poczułam to uczucie polubienia kogoś bardziej niż inne dzieci. Z biegiem lat, zakodowałam w swojej podświadomości wiadomość, że chłopcy zawsze wybierają drugą dziewczynkę a nie mnie. Ja nie jestem wystarczająco dobra. Tak było przez całe moje życie, podświadomie błagałam o miłość lecz tylko przyciągałam, bardzo toksycznych, niedostępnych mężczyzn. Ostatni związek, również się zakończył, ponieważ mój partner był typem "niedostępnym".


Cierpienie po rozstaniu, z nienacka mnie oświeciło, zrozumiałam mój styl według którego postępowałam, mój sposób myślenia o mężczyznach. Przez to, że zbudowałam złe wierzenie na ich temat i na swój temat, to wpadałam raz po raz w ten sam związek. Co się zmieniło, to tylko ich twarze.


Zdałam sobie sprawę, że pomimo iż wydawało mi się, że jestem silną, niezależną kobietą, to była czysta gra... twarda jak zawsze, nigdy nic nie mówiąca, aby inni mnie nie skrzywdzili. Kiedy się otworzyłam, i szaleńczo zakochałam, zaczełam dawać i dawać i nie widziałam nic poza nim. On i on i tylko on. A on niestety tylko brał i nic nie dawał w zamian. A związek to równowaga, dawanie i branie, tak jak wdech - bierzesz, wydech - dajesz. Natura wie co robi.


Poprzez ciągłe dawanie zatraciłam siebie, właściwie zatraciłam siebie już bardzo dawno temu, mając 5 lat i będąc tą małą dziewczynka, która nie została wybrana przez chłopaka, którym była zauroczona. Skreśliłam swoje szczęście i powodzenie w miłości, zamknęłam się na miłość bo tak było lepiej, tak nikt nie mógł mnie skrzywdzić, tylko nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo krzywdzę sama siebie.


Potem przez przypadek natrafiłam na pracę rewelacyjne teraupetki, Marisy Peer. Jest fizjonerką RTT (Rapid Transformational Therapy®). RTT jest wielokrotnie nagradzaną, najnowocześniejszą terapią, która szybko zdobywa uznanie ze względu na swoje szybkie i długotrwałe rezultaty. RTT® działa w oparciu o naukę o neuroplastyczności i łączy najskuteczniejsze zasady NLP z CBT, psychoterapią i hipnoterapią, tworząc unikalnie potężną terapię, która pozwala ludziom uzyskać trwałą wolność od ich problemów w ciągu zaledwie jednej do trzech sesji.


Według Marisy jedną z reguł naszego umysłu jest to, że jest on zaprogramowany tak, aby opierać się temu, co nieznane i wracać do tego, co znajome.


Krótko mówiąc nasz umysł szuka tego co sprawia nam przyjemność oraz tego co jest dla nas znajome. W moim przypadku znajomy był ból, nostalgia, rozpacz, ponieważ chłopak, którego ja chciałam nie chciał mnie; walka, chwila namiętności, a potem smutek... Zobaczenie tego i zdanie sobie sprawy, jak bardzo jest destruktywne moje wyobrażenie związku, pomogło mi zrzucić ciężar, który miałam na sercu od tak dawna. Mając tą wiedzę, w końcu zrozumiałam, jak ważne jest pokochanie pierwsze samej siebie, otworzenie mojego serca na miłość i otaczający Cię świat. W końcu zrozumiałam, że to ja jestem ważna i że tylko ja jestem w stanie wypełnić w sobie odwieczną pustkę, nikt inny.


Po raz pierwszy w życiu naprawdę poczułam, że się w sobie zakochuję, lubię ze sobą być oraz pracuje nad tym, aby poznawanie zdrowych, otwartych na bycie w związku mężczyzn, stało się dla mojego umysłu czymś znajomym i naturalnym.


Jak powiedziałam, wystarczy mała zmiana w sposobie Twojego myślenia, musisz sprawić, że to co do tej pory było znajome dla Twojego umysłu np. toksyczne związki, jedzenie słodyczy, brak sportu, musisz sprawić aby to wiązało się z poczuciem bólu i stało się nieznajomym zachowaniem. Natomiast to co do tej pory wydawało się niemożliwe do osiągnięcia, np. poznanie miłego chłopaka, zmiany w nawykach żywieniowych, uprawianie sportu 3 razy w tygodniu stało się znajome i zostało powiązane z uczuciem przyjemności. Jak Marisa Peer mówi:

"Myśli kontrolują Twoje uczucia, uczucia kontrolują Twoje działania, działania kontrolują Twoje wydarzenia, a Twoje wydarzenia odsyłają Cię z powrotem do tej samej myśli"

Musisz zmienić swoje myśli kochana! Musisz zacząć lepiej o sobie myśleć, jeśli chcesz zmienić swoje życie, ponieważ wysokie poczucie własnej wartości to nic innego jak to co o sobie myślisz.


Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać, wiem wiem...


Po pierwsze proponuję Ci zrobienie małego testu i napisanie wszystkich swoich niespotykanych potrzeb w życiu. Na Przykład:


- brak okazywania miłości ze strony opiekunów, rodziców

- nie czułam/em się wystarczająco dobra/y

- nikt nigdy nie prawił mi komplementów

- nikt nie zapytał mnie jak się czuję o czym marzę


Jak już zrobisz to krótkie ćwiczenie proponuję Ci te oto 3 sposoby jak podnieść poczucie swojej własnej wartości już w tym momencie.


Latające ptaki, symbol wolności


3 sposoby jak błyskawicznie podnieść poczucie własnej wartości.


1. Komplementuj się!


Nie czekaj na innych aż to zrobią, zrób to sama. Wstań rano i powiedz sobie:


JESTEM WYSTARCZAJĄCO DOBRA !


- Jestem piękna

- Jestem silna

- Jestem mądra, zabawna, seksowna, inteligenta

- Jestem zdolna to tego aby kochać i aby być kochaną

- Jestem super laską


Zapamiętaj, że to co wypowiadasz po słowach 'Jestem' to jest to kim naprawdę jesteś. Traktuj siebie, tak jak małe, cudowne dziecko. Przecież, nikt nie mówi do maleństwa: "oh, matoł, jaka niezdara, poślinił się, glupi maluch, nic nie warty..."


Nic nie daje takiej siły jak auto pochwały. Słowa mają wielką moc, więc mów do siebie z miłością i codziennie, ponieważ poprzez powtarzanie kreujemy nowy zwyczaj, w tym przypadku zwyczaj miłości do siebie samych.


"Nie ma nic innego, co sprawi że twoje poczucie własnej wartości urośnie tak wielce, niż pochwały" - Maris Peer

2. Bądź swoim własnym rodzicem.


Proponuje, Ci odbycie rozmowy ze swoim wewnętrznym dzieckiem, o którym już pisałam. Zaoferuj sobie miłość, której twoim zdaniem nie otrzymałeś od swoich rodziców, opiekunów. Powiedz sobie co to co chciałabyś/ chciałbyś od nich usłyszeć dawno temu, wybacz sobie... Obejmij się najmocniej jak potrafisz, a jeśli praktykujesz medytację, to polecam prowadzoną medytacje "uzdrawiania wewnętrznego dziecka" - znajdziesz na Youtubie zarówno po polsku jak i po angielsku całe mnòstwo. Pamiętaj, że nigdy nie jest za późno na podarowanie sobie szczęśliwego dzieciństwa, tylko że teraz to jest Twoja odpowiedzialność.


3. Przestań się krytykować.


Tak na serio, dość krytyki. Czy wiedziałaś/eś, że głównym powodem głębokiej depresji są ostre, bolesne, krytyczne słowa, które mówimy do siebie? Jeśli nie, to teraz już jesteś świadoma/y i przestań się krytykować. Od teraz koniec z:


- Jestem głupia

- Nic nie znaczę

- Jestem idiotom, jak ja mogłam/em to zrobić

- Na pewno inni myślą, ż e jestem beznadziejna/y

- On/ona na pewno nie zechce takiego grubasa jak ja


Mogłabym tak długo wypisywać, ale nie w tym rzecz. rzeczy w tym, że słowa mają moc i kreują nasz świat, więc lepiej mów do siebie pozytywne i piękne słowa a zobaczysz jak szybko rośnie twoje poczucie własnej wartości, jak inni wokół Ciebie zaczną je czuć.


Uwierz w siebie, bo jak Ty tego nie zrobisz, kto niby ma tego dokonać?


by loupa