7 kroków jak pokochać samą siebie, które odmienią Twoje życie.

Czy miłość jest sztuką? Tak zaczyna się książka pod tytułem “O sztuce miłości” Erich Fromm, książka, dzięki której zrozumiałam co to znaczy kochać samą siebie…


No bo właśnie, co to znaczy pokochać siebie samą? Wszędzie dookoła słyszymy: "pierwsze musisz pokochać siebie, jeśli chcesz pokochać drugą osobę, albo jeśli nie kochasz siebie, nie będziesz w stanie się otworzyć na drugiego człowieka. Dosłownie wszędzie się roi od self-love, kochaj siebie dziewczyno, media, internet wszyscy mówią o tym jak ważna jest miłość do samej siebie, nawet Kościół o tym wspomina, ale czy jest ktoś, kto nam to wytłumaczył? Powiedział jak to zrobić, usiadł i dał przykład? Wytłumaczył co to znaczy kochać siebie najbardziej na świecie? Czyż to nie narcyzm? Jak pisze Fromm:


Jak nie budzi żadnych zastrzeżeń pojęcie miłości skierowanej ku różnym obiektom, tak szeroko rozpowszechniony jest pogląd, że kochanie innych jest cnotą, natomiast miłość siebie samego jest grzeszna.”

Okazywanie sobie uczucia nie było dobrze odbierane, jak mogłaś nawet pomyśleć, że to Ty jesteś ważna i to czego Ty chcesz jest istotne? Zawsze miła i dobra dla innych, pomagającą innym, co gorsza wyszkolona jak w wojsku, że na miłość trzeba sobie zasłużyć, nic nie przychodzi łatwo, czyż nie?


Wpojona nam, że miłość własna to egoizm, więc z obawy przed byciem egocentrykiem odrzucamy co to znaczy kochać siebie i jedynie ofiarujemy miłość innym.


Przez długi czas nawet nie myślałam o tym co to znaczy kochać samą siebie…


Aż pewnego dnia, moja terapeutka powiedziała: “kochaj siebie bardziej” Pomyślałam, że przecież ja się kocham, nawet bardzo. Ona znowu ciągnęła temat: “jeśli Ty się nie będziesz kochać to jak inni mają to robić”, nie przestawała: “kochaj siebie troszkę więcej”.


Ta myśl, nie dawał mi spokoju. Zaczęłam szukać co oznacza słynne kochać siebie bardziej.

W internecie jest dużo wyjaśnień i tak naprawdę nie ma nic.


I wtedy trafiła w moje ręce książka “ O Sztuce Miłości - Erich Fromm”. Nagle wszystko stało się dużo jasne, klarowne jak woda. Pierwsza rzecz, którą zrozumiałam to to, że miłość to sztuka, tak samo jak malarstwo, pisanie, śpiewanie, tworzenie wymaga praktyki, wiedzy oraz wysiłku. 99% społeczeństwa nie zdaje sobie z tego sprawy. Większość myśli, że miłość “ jest przyjemnym uczuciem, którego zaznanie jest sprawą przypadku, czymś, co się zdarza, jeśli człowiek ma szczęście”.


Ilustracja kobiety tanczacej balet

Czym jest miłość do siebie?


Miłość własna to przede wszystkim szanowanie siebie i wyznaczanie swoich granic. To kochanie siebie w takim samym stopniu jak drugą osobę, to również nie ubieganie się o miłość od innych, ponieważ Ty już ją masz w sobie. To bycie świadomym, że jesteś miłością, jesteś zdolny do kochania i do otrzymania miłości od innych. To świadomość tego, że nie musisz nic robić aby tą miłość otrzymać, ona jest głęboko w Tobie. Ty jesteś miłością . Wiem, że to nie jest łatwe na początku, żeby to dostrzec i zobaczyć, ale gwarantuję Ci, że jeśli popatrzysz troszkę głębiej znajdziesz ją. Zrozumiesz to o czym mówię.

Miłość własna to poznanie siebie i swojego wewnętrznego dziecka i szanowanie swoich uczuć nawzajem, to branie odpowiedzialności za swoje czyny. Miłość własna wymaga czasu i praktyki jak wspomniałam wcześniej jest to sztuka.


Próbowałam, znaleźć gotową regułę jak osiągnąć miłość własna, ale niestety jej nie znalazłam bo taka też nie istnieje.


Jeśli jesteś gotowa na to aby zacząć praktykę nowej sztuki jaką jest miłości do siebie, oraz jesteś świadoma, że nie ma recepty jak to zrobić, to i tak jesteś na dobrej drodze.


Pomimo tego, że nie ma gotowej reguły to istnieją 4 elementy, które są potrzebne w praktykowaniu jakiejkolwiek sztuki, a są to:


1. d y s c y p l i n a - uprawianie jakiejkolwiek sztuki wymaga dyscypliny, “nigdy w niczym nie osiągnę dobrych wyników, jeżeli nie będę wykonywał tego w sposób zdyscyplinowany; jeżeli robię cokolwiek tylko wtedy, kiedy „jestem w nastroju", uprawiam mile lub zabawne hobby, lecz nigdy nie stanę się mistrzem w tej dziedzinie.” Opanowanie sztuki miłości do samej siebie nie jest łatwe, ale co w życiu jest? Wymaga ona dyscypliny, czyli świadomego wybieranie rzeczy dobrych dla nas, a nie leniuchowania. Dyscypliny nie powinnaś “uważać za jakiś nakaz narzucony z zewnątrz, lecz aby stała się ona wyrazem własnej woli; by ją odczuwać jako coś przyjemnego, by powoli dojść do takiego stanu ducha, że odczuwałoby się jej brak jako nieprzyjemny”.

2. k o n c e n t r a c j a - “ jest niezbędnym warunkiem opanowania każdej sztuki. Wie o tym każdy, kto kiedykolwiek tego próbował. Ale mimo to koncentracja jest w naszej kulturze czymś jeszcze rzadszym niż dyscyplina “. Robimy mnóstwo rzeczy w tym samym czasie: jemy, słuchamy muzyki, pracujemy, pijemy, palimy - multitasking na całego. Możesz się łatwo przekonać jak wielką koncentrację posiadasz, siedząc sama ze sobą. Dla większości z nas siedzenie spokojnie nie jedząc, nie pijąc, nie paląc, nie oglądając filmu jest wręcz niemożliwe.

3. c i e r p l i w o ś ć - “bez cierpliwości nie osiągnie się niczego”. Żyjemy w świecie, w którym wszystko ma być na wczoraj. Pośpiech, pędzenie przez życie, pędzenie do celu, wszystko jest nastawione na szybkość, najszybszy samochód, jak szybciej się dostać z punktu A do punktu B, Im szybciej tym lepiej. Nie jestem przeciwna zrobieniu czegoś w krótszym czasie o ile to możliwe, dzięki technologii idziemy do przodu, i nie jestem zdania, że musisz czekać 3 lata żeby poślubić ukochana osobę, albo 5 lat żeby twój biznes odniósł sukces. Nie, nie o to chodzi. Jeśli jest możliwość zdobycia czegoś w krótszym czasie - świetnie! Chodzi o to, że nie jesteśmy cierpliwi, że chcemy wszystko, dosłownie wszystko natychmiast i przez to życie nam ucieka jak w mgnieniu oka. Nie dostrzegamy piękna po drodze, ponieważ skupiamy się tylko na celu. “Dzisiejszy człowiek uważa, że traci coś - czas - kiedy nie działa dość szybko; a jednak nie wie potem, co zrobić z czasem, który zyskał - może go tylko „zabić".

4. p e ł n e z a a n g a ż o w a n i e s i ę - “ Jeśli sztuka ta nie stanie się dla ucznia czymś najważniejszym, nigdy jej nie opanuje.” Jeśli chcesz osiągnąć sztukę miłości do siebie, musi się ona stać dla Ciebie priorytetem. Tylko w taki sposób możesz stać się mistrzem. Oddaj się praktyce i zobaczysz, że wyniki przyjdą same.


Ilustracja kobiety w pozycji kwiatu lotosu, ktora medytuje


Już wiesz jakie są najważniejsze czynniki do tego aby opanować sztukę miłości do siebie, teraz zaproponuję Ci kilka moich praktyk jak tą miłość własną pielęgnować każdego dnia:


7 kroków jak pokochać samą siebie, które zmienią Twoje życie:


1. “Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje” - to stare przysłowie polskie jest przykładem miłości własnej, którą praktykowali nasi dziadkowie. Wstań wcześniej. Nastaw budzik te 15-30 min wcześniej i poświęć ten czas dla siebie. Znajdź swój naturalny zegar, ustal godzinę o której idziesz spać i o której się budzisz. Wstawanie z wschodem słońca mam coś magicznego w sobie, daje Ci poczucie siły i przewagi nad tymi wszystkimi, którzy jeszcze śpią. Jak wstajesz wcześnie rano i robisz to dlatego, że chcesz, nabierasz do siebie szacunku, a to jest równe miłości do samej siebie.


2. Nie musisz być Buddą żeby medytować - posiedź sama ze sobą, skoncentruj swoje myśli, posłuchaj swojego wewnętrznego dziecka, co do Ciebie mówi. Przeznacz te 20 min które zdobyłaś poprzez wcześniejsze wstawanie na chwilę ze sobą, ze swoimi myślami, włącz odprężającą muzykę, bądź posłuchaj medytacji prowadzonej. “Umieć się koncentrować znaczy umieć pozostawać samemu z sobą - a to właśnie jest warunkiem zdolności kochania.” Praktyka medytacji nie jest łatwa, nie jest łatwe bycie z samym sobą, jeśli spróbujesz zobaczysz, że będziesz mieć tłok myśli, będziesz się zastanawiać co zrobić dziś na obiad, bądź co ubrać do pracy, ale z czasem te myśli się uspokoją i praktykując osiągniesz stan, w którym odnajdziesz spokój. Medytacja uczy koncentracji, bycia tu i teraz.


3. Znajdź hobby, które utrzyma Twoje ciało w dobrej kondycji i pozwoli Ci na to aby czuć się dobrze ze sobą. Biegaj, pływaj, jeździj na rowerze, albo idź na spacer, praktykuj jogę. Ja odnalazłam siebie w bieganiu. Ta dyscyplina jest dobra dla mojego ciała i ducha. Nie biegam codziennie, ale staram się przynajmniej 3 razy w tygodniu ćwiczyć i nawet jak nie dam rady biegać, to wybieram rower zamiast metra, bądź praktykuje jogę. Gwarantuje Ci, że jeśli znajdziesz coś co sprawia Ci przyjemność i będziesz to robić, bo chcesz, a nie ponieważ musisz zrzucić te 3kg, to rezultaty przyjdą w mgnieniu oka. Zobaczysz jak dawka endorfin w Twoim ciele pobudzi Cię, nagle będziesz mieć dużo więcej energii, będziesz bardziej aktywna, efektywna. Twoje ciało Ci podziękuje za to, a Ty sama będziesz się czuć lepiej, oraz najważniejsze nabierzesz szacunku do samej siebie i zdobędziesz pewności siebie.


4. Koniec z dietą! Nie o to chodzi, żebyś odmówiła sobie wszystkich węglowodanów już do końca życia. Życie jest jedno, i jestem zdania że trzeba się delektować nim, a jak to robić lepiej jak nie za pomocą jedzenia. Kwestia tkwi w tym, żeby odnaleźć balans. “Jesteś tym co jesz,” tak mówią. Więc chyba nie chcesz być tłuściutkim mielonym abo słodka beza. Ja jestem zwolenniczka takiego termin jak zmiana swojego lifestylu a nie bycia na diecie. Musisz rozpocząć od stworzenia zdrowej relacji z jedzeniem. Jedz wtedy kiedy Twój organizm tego potrzebuje a nie wtedy kiedy jesteś zestresowana, znudzona bądź czujesz pustkę w środku. Wybieraj lekkie i zdrowe posiłki, jedz dużo warzyw i owoców, ryb, białka, niech to co jesz jest kolorowe i zrównoważone, takie jak powinno być Twoje życie. Jeśli masz ochotę zjeść coś mega kalorycznego i słodkiego, zrób to! Idź do najlepszej cukierni w mieście i kup sobie najlepszy kawałek ciasta i zjedz go z przyjemnością, a nie z wyrzutami sumienia. Masz ochotę na pizzę, zjedz ją! Zamów sobie pyszna pizzę z restauracji, a nie jedz tej z supermarketu. Rozumiesz? Nadaj wartość temu co robisz. Nie wrzucaj w siebie byle czego. No i bardzo ważny punkt, trzymaj balans. Nie jedz tych ciastek bądź tej pizzy codziennie. Znajdź najlepsze rozwiązanie dla siebie, chcesz jeść 3 razy dziennie, jedz 3 razy dziennie, a może 5 posiłków ok. Jeśli czujesz, że w jeden dzień przesadziłaś z kaloriami, to nic, po prostu zjedz mniej na drugi dzień, tym samym utrzymasz balans w swoim ciele i pij wodę, dużo wody! Nawet 5l, to ma niesamowicie oczyszczające działania na Twoje ciało oraz umysł.


5. Stawiam granicę - to objaw troski o siebie. W każdej relacji powinniśmy nauczyć się stawiania granic, czyli mówienia otwarcie o tym czego chcemy, jakie zachowanie tolerujemy, a co nam się nie podoba. Zarówno w związku z Twoim partnerem, w pracy z Twoim szefem, kolegami, przyjaciółmi, rodziną, dziećmi. Stawianie klarownych granic jest bardzo ważne dla Twojego zdrowia psychicznego, tak samo jak jasne i otwarte komunikowanie swoich potrzeb oraz swoich wartości i wymagań wobec drugiej osoby. Wolno Ci powiedzieć NIE:


Nie mam ochoty na to…

Nie czuje się komfortowo jak mnie tak traktujesz…

Nie czuje się dobrze, jeśli mi mówisz…

Nie podoba mi się jak…

Nie życzę sobie…


Asertywność to obraz miłości do samej siebie. Bo jeśli Ty siebie nie szanujesz, więc jak inni mają to robić. Ja zrozumiałam lekcję, przez lata dawałam, dawałam i dawałam i nie dostawałam nic w zamian. Godziłam się na mniej niż zasługiwałam. Nie sprzeciwiałam się, ponieważ bałam się odrzucenia, bałam się że przestanę być kochana i potrzebna, więc dawałam jeszcze więcej. Tym samym odpychała od siebie partnerów, dobre stanowiska pracy, ponieważ jeśli ja nie potrafiłam siebie szanować wystarczająco inni też tego nie robili. Nie popełniaj mojego błędu, naucz się mówić NIE, mów otwarcie co Ci się niepodoba, a co tolerujesz i komunikuj czego chcesz, pewnie! Pierwszy raz jest przerażający, ale już następny będzie łatwiejszy i zobaczysz jak mocno ta praktyka przyniesie Ci wiarę w siebie, tym samym miłość własną.


6. Bądź swoją cheerleaderka numer 1 - dokładnie tak, przybij sobie piątkę, i powiedz jak niesamowita jesteś! Czy wiesz, że nie ma na świecie drugiej tak wspaniałej, niesamowitej, wyjątkowej osoby jak Ty? Jeśli nie wiesz, to Ci mówię, ze nie ma. Jesteś wyjątkowa, uwierz w to! Nasz mózg jest w stanie uwierzyć w to co mu mówimy (to głębszy temat, o którym kiedyś Ci więcej opowiem), teraz postaraj się mi uwierzyć na słowo. Nasz mózg asymiluje to co do niego mówisz, on Ci wierzy i tworzy wokół Ciebie dokładnie to co do niego mówisz. Jeśli codziennie mówisz sobie jak Twoje życie jest beznadziejne, że jesteś słaba, że nie dasz rady i tak dalej. Co tworzysz wokół siebie? Życie pełne porażek, zmartwień, i każde zadanie przed Tobą okazuje się porażką. Zacznij do siebie lepiej mówić, postanów sobie, że od dziś każdego ranka będziesz się witać pięknymi afirmacji jak:


Kocham Cię

Jestem wyjątkowa, mądra, inteligentna

Mogę osiągnąć to czego chce, mogę stracić te 3kg, mogę zmienić moja pracę, mogę znaleźć miłość mojego życia …

Życie jest dla mnie dobre, życie jest pełne niekończących się możliwości

Moje ciało jest zdrowe i silne

Jestem piękna


Najważniejsze zadanie przed Tobą to w uwierzyć w to! Uwierz w to, że możesz stworzyć życie o jakim marzysz!


7. Wybacz sobie i odpuść - łatwo powiedzieć, a już nie tak łatwo wykonać. Czy krytyka samego siebie Ci pomoże w czymś, czy też bycie wieczną ofiarą swojej przeszłości sprawi, z3e będziesz się lepiej czuć? Czy może poczujesz się lepiej ze sobą jak sobie na wytykasz. Jaka jestem głupia, znowu to zrobiłam, zjadłam znowu o jedno ciastko za dużo, przespałam się z tym chłopakiem z imprezy, bądź ta kolejna lampka wina wypita, żeby nie czuć choć przez chwilę, swojej głowy…

To nie jest najlepsze wyjście. Sama próbowałam i nic nie pomogło, a wręcz przeciwnie skutki są dwa razy gorsze. Wybaczenie sobie, oraz okazanie współczucia to jest objaw miłości własnej. To nie jest Twoja wina, cokolwiek Ci się przytrafiło, nie rozmyślaj o tym co by było gdyby. Czasu nie wrócisz, przeszłość zostaw przeszłości, skup się na tu i teraz oraz na pięknej przyszłości którą masz przed sobą. Nie jesteś tuż tą osobą, z przeszłości której się przytrafiło coś złego (nie mówię, że masz o tym zapomnieć, bo pewnie nigdy tak nie będzie) mówię, że już nie jesteś tą osobą, kropka. Teraz jesteś silniejsza i masz wiedzę, jak żyć żeby kolejny raz tego nie przechodzić. Może to zabrzmi trochę paradoksalnie, ale zrozumiałam że dzięki naszym “złym doświadczeniom” z przeszłości jesteśmy lepsi teraz, mamy większą wiedzę, wrażliwość. Te wydarzenia ukształtowały Cię, postaraj się spojrzeć na to z innego punktu widzenia i zobaczyć w tym piękno, obiecuję, że wtedy będziesz w stanie się uwolnić. Poczujesz się wolna jak ptak, pełna współczucia oraz miłości do siebie samej.


Rysunek kobiety leżące na plecach, w sensualnej pozycji

Miłość własna nie jest łatwa, jest to sztuka jak każda inna, która wymaga codziennej praktyki, dyscypliny, koncentracji, cierpliwość oraz akcji, działania. Wierzę, że możesz to zrobić, krok po kroku zacznij wprowadzać tą praktykę a zobaczysz, że Twoje życie się zmieni o 180 stopni. Jesteś silniejsza niż się wydajesz i mądrzejsza niż myślisz.


Pokochaj siebie.

by loupa


#razemjestesmysilniejsze


PRAGNIESZ ŻYĆ BEZ STRESU I DOŚWIADCZYĆ WEWNĘTRZNEGO SPOKOJU ?


Opanuj Stres poprzez Praktykę Jogi.

Jak posprzątać swój mentalny bałagan za pomocą treningu ciała i ducha.


Klikajac w link możesz kupić eBooka



“Na całym świecie ludzie są w jakimś rodzaju psychicznego, psychologicznego, emocjonalnego bólu.” Co może nam pomóc w walce z tego rodzaju bólem? Jak sprawić, aby nasze życie było spokojne, bezstresowe? Bo czyż nie uczucie wewnętrznego spokoju to prawdziwe szczęście?


Nataliia wierzy, że aby pokonać stres, oraz prowadzić bezstresowy tryb życia, najpierw należy ten stres poznać, nauczyć się jak go rozpoznawać. Dla Natalii mamy w sobie więcej mocy, niż nam się wydaje. Natalia zaprasza swoich czytelników do "poznania stresu" i otwarcia się na jogę, która uczy jak połączyć się ze swoim ciałem, duchem i umysłem.



eBook również jest dostępny w wersji po angielsku -> kup tutaj